Kosmetyki na zimę – odkrycia grudnia i stycznia

Imperfect Girl - Ziaja - kosmetyki na zimę

Wybór kosmetyków na zimę to zawsze duży problem – ostre powietrze, wiatr i smog będący coraz większym problemem w miastach nie pomagają. Ten post to subiektywny wybór kilku kosmetyków do twarzy, które – jak się okazało – są strzałem w dziesiątkę zarówno w warunkach miejskich, jak i przy odkrytym terenie nad morzem.

Ziaja to marka, którą znam od dawna. To, w jaki sposób oferta Ziaji rozszerzyła się w ostatnich latach, jest zdecydowanym powodem do radości – niemalże nie warto już narzekać, że w Polsce nie ma dobrych kosmetyków w dobrej cenie. Nigdy nie byłam przekonana do wydawania dużych sum pieniędzy na kremy, które według etykiet obiecują cuda – pielęgnacja nie polega na cofaniu bądź zatrzymywaniu datownika (i tak się starzejemy), tylko na takim dbaniu o siebie, aby zachować optymalne zdrowie skóry i zapobiegać negatywnemu wpływowi czynników zewnętrznych na jej stan. Kremy przeciwstarzeniowe zatem wkładam od lat między bajki, podobnie jak cudowne kuracje przeciwzmarszczkowe i odmładzające.

Mam suchą cerę, która czasem jednak miewa problemy, dlatego potrzebuję przede wszystkim kosmetyków nawilżających, a zimą – również natłuszczających. W połowie grudnia, szukając optymalnie nawilżającego, a zarazem niezbyt „wodnego” kremu, kupiłam krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanej z białą herbatą. Okazało się, że nie mogłam lepiej trafić. Lekka konsystencja, działa matująco, nawilża, skóra jest po nim wypoczęta i świeża. Nie drażni mnie zapachowo (częsty problem w kosmetykach do twarzy). Bez problemu nadaje się jako podkład pod lekki makijaż.

Dołączył do niego tłusty krem masło kakaowe do cery suchej i normalnej, który stosuję na noc. Natłuszcza i odżywia, a zarazem nie blokuje porów, nie powoduje zanieczyszczeń. Rano budzę się bez oleistego dyskomfortu, który zdarzało mi się odczuwać po stosowaniu innych kremów natłuszczających na noc.

Ziaja – krem bionawilżający biała herbata oraz krem natłuszczający masło kakaowe

Jak większość kobiet, mam bardzo cienką i wrażliwą skórę pod oczami. Dodatkowo, pracuję przy komputerze, co bynajmniej nie wpływa korzystnie na jej stan i zmęczenie oczu (nie tylko pod względem wzroku). Dopasowanie dobrego kremu pod oczy to problem – zaznaczam znów, nie oczekuję od takiego kosmetyku cudów, ma po prostu nawilżać i utrzymywać skórę w dobrym stanie. Kuracja rozjaśniająca nie pomogła ani nie zaszkodziła w sprawie cieni pod oczami, z którymi mam nieustanny problem – ale za to żelowy krem dobrze nawilża. Dobrym wyborem okazał się bio-żel szałwiowy zmniejszający obrzęk, który można stosować pod oczy i na powieki. Faktycznie redukuje opuchliznę powstałą w wyniku zmęczenia oczu, jest przyjemny, chłodny w dotyku i nawilża. Szybko z niego nie zrezygnuję. Punktowy reduktor trądziku to ratunek na problemy, jakie od czasu do czasu powstają, kiedy skóra przesuszy się lub zanieczyści. Działa ekspresowo – i tu chyba większej rekomendacji nie trzeba. To do tej pory najlepszy antybakteryjny żel tego rodzaju, jaki miałam.

 Ziaja - kosmetyki na zimę
Ziaja – punktowy reduktor trądziku, krem-żel pod oczy szałwiowy, krem pod oczy kuracja rozjaśniająca

Ziaja pozostaje jedną z kilku polskich firm, które bardzo lubię i które niezmiennie oferują produkty dobrej jakości. Kosmetyki dostępne są nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach, gdzie też zdobywają sobie popularność, z czego bardzo się cieszę. A powyższy zestaw polecam wypróbować wszystkim osobom powyżej 25 roku życia, których cera męczy się, ma tendencję do przesuszania, a jednocześnie czasem niemiło zaskakuje.

Autorka: Gosia

Piszę o biżuterii starej i współczesnej, dużo podróżuję, czytam, często piję strasznie kiepską kawę. Interesuję się m.in. złotnictwem i gemmologią, zaglądam też w rejony społecznej historii mody. Na co dzień pracuję jako dziennikarka i analityk mediów, a także... programuję.